Sądy będą bronić konsumentów nawet zaocznie

W określonych sytuacjach, jeżeli pozwany konsument nie stawi się na rozprawie, sąd powinien dokonać najwyższych starań w stwierdzeniu ewentualnych nieuczciwych praktyk przedsiębiorcy działającego na rynku finansowym. Wskazuje na to wczorajszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), który w „polskiej sprawie” określił szereg czynności, które powinien wykonać krajowy wymiar sprawiedliwości przed wydaniem orzeczenia. Zdaniem Rzecznika Finansowego, to niezwykle ważne stanowisko z perspektywy konsumentów, zapewnia bowiem lepszą ochronę tym osobom, które nie znają swoich praw lub obawiają się ich dochodzić ze względu na koszty sądowe.

Zgodnie z obowiązującym artykułem 339 Kodeksu Postępowania Cywilnego, sąd wydaje wyrok zaoczny, gdy pozwany nie stawia się na rozprawę. Taka sytuacja z naturalnych przyczyn utrudnia, a nawet uniemożliwia pozwanemu skuteczną obronę – okoliczności przedstawione przez powoda uznaje się bowiem za prawdziwe, chyba że budzą uzasadnione wątpliwości lub zostały przytoczone w celu obejścia prawa. Do tej pory w praktyce oznaczało to, że im bardziej zwięzłe informacje przedstawił przedsiębiorca, tym mniejsza była szansa na wystąpienie „uzasadnionych wątpliwości”.

- Do wczoraj, w takich przypadkach polski sąd nie miał wielu podstaw do zbadania z urzędu nieuczciwego charakteru warunków umowy, a warto zaznaczyć, że do stwierdzenia nieuczciwości niektórych zapisów konieczne jest przecież zazwyczaj dogłębne zbadanie sprawy. Dotychczas było o to trudno, skoro nieobecność konsumenta podczas rozprawy działała de facto na jego niekorzyść. Wczorajszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości w „polskiej” sprawie, w której zwracano uwagę na te kwestie, powinien to zmienić, ponieważ potwierdził on, że nierówność między konsumentem a przedsiębiorcą może zostać zrównoważona jedynie przez aktywne działania sądu – zaznacza dr hab. Mariusz Golecki, Rzecznik FinansowyTaka nierówność faktycznie była zauważalna i nie dotyczy wyłącznie tej sprawy. Na przestrzeni lat wielu konsumentów pozwanych przez banki np. za niepłacenie odsetek kredytowych, w ogóle nie decydowało się na obronę i stawienie w sądzie, ze względu na niską świadomość swoich praw, nieznajomość praktyk bankowych czy w związku z obawami przed wysokimi kosztami takich działań.

Zdaniem ekspertów z biura Rzecznika Finansowego, analiza wczorajszego wyroku pozwala sądzić, że zmieni się wiele dotychczasowych praktyk podejmowanych przez lokalne sądy w takich sytuacjach. Trybunał podtrzymał bowiem dotychczasową linię orzeczniczą zakresu ochrony przyznanej konsumentowi w ramach dyrektywy 93/13, obejmującą sytuacje, w których konsument jest nieświadomy swoich praw lub rezygnuje z podniesienia ich ze względu na wysokie koszty postepowania przed sądem. Oznacza to w praktyce, że nawet w sytuacji, gdy konsument objęty ochroną wynikającą z dyrektywy w takich przypadkach, nie stawia się na rozprawie, sąd rozpatrujący spór dotyczący umowy o kredyt konsumencki, powinien przeprowadzić środki dowodowe konieczne do zbadania potencjalnie nieuczciwego charakteru warunków umowy.

- Właśnie taka sprawa, skierowana ostatecznie do Trybunału Sprawiedliwości, była rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Poznaniu. Sąd wskazywał, że nie posiada umowy stanowiącej podstawę spornej wierzytelności, podpisanej przez obie strony umowy, lecz jedynie kopię umowy ramowej nieopatrzonej podpisem pozwanego – wyjaśnia dr Ewa Skibińska z Biura Rzecznika Finansowego. - W ocenie Trybunału, w takiej sytuacji nie można uznać, że sąd krajowy „dysponuje informacjami dotyczącymi stanu prawnego i faktycznego”. Zatem ten sąd powinien zobowiązać przedsiębiorcę do przedstawienia dokumentu lub dokumentów stanowiących podstawę jego żądania, aby mieć możliwość – pomimo braku stawiennictwa konsumenta – sprawdzenia warunków umownych, na których przedsiębiorca oparł swoje roszczenie, w razie wątpliwości co do nieuczciwego ich charakteru tych warunków.

Trybunał stwierdził, że w odmiennym przypadku skuteczna ochrona sądowa konsumenta, przewidziana w prawie Unii, nie byłaby zagwarantowana.

 

Ważne! Z pełnym brzmieniem analizy prawnej powyższego wyroku autorstwa dr Ewy Skibińskiej z Biura Rzecznika Finansowego mogą się Państwo zapoznać na stronie internetowej pod tym adresem.

5 czerwca 2020 r. 


Pozostałe artykuły w kategorii: Sprawy bieżące


Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT